Rowerem przez Europę Blog

0

Eskarikasko – to znaczy dziękuję.

Eskarikasko – to znaczy dziękuję – najważniejsze słowo tej części świata. Dzień dwudziesty czwarty, pobudka o 6.00 pakowanie, szybkie śniadanko , kawka i do przodu. Pierwszy dzień bez muzyki w słuchawkach, plotki całą drogę...

2

Ocean nie poddał się tak łatwo ale to już historia.

Ocean nie poddał się tak łatwo ale to już historia. No cóż, po odpoczynku. Dzień dwudziesty trzeci, czas w drogę – dziś w stronę oceanu. Dzień zaczął się deszczem, potem wiatr w twarz nie dawał...

0

„Ну, погоди!” – Nu, pogodi! ….

„Ну, погоди!” – Nu, pogodi!  Pewnie młodsze pokolenie  niewiele z tego tytułu wywnioskowało, ale tutaj mogą zapoznać się ze znaczeniem pochodzącym z kultowej dla naszego pokolenia bajki „Wilk i Zając„. Przywołuję to zawołanie bo...

0

To już Bordeaux

To już Bordeaux! Droga z miejsca o którym wspominam w poprzednim poście do Bordeaux nie była najciekawsze, bo musiałem trochę (kilka kilometrów) popchać rower i wsiąść do pociągu. Znów ziut, ziut, tryk , tryk...

0

Déjà vu – „Jak rozpętałem II wojnę światową”

Déjà vu – „Jak rozpętałem II wojnę światową” tym razem wydarzyło się to we Francji i z moim udziałem, ale o tym dalej…. Wracając do opisu trasy: dzień dziewiętnasty lub dwudziesty, jest pięknie. Znów...

0

Kryzys to już dzień powszedni…

Kryzys to już dzień powszedni. Dzień siedemnasty i/lub osiemnasty. Jest pięknie! – choć to nie wystarcza, by jechać dalej. Dopada mnie zmęczenie materiału i pogoda. W temperaturze 28-30 w cieniu dość łatwo się zmęczyć i...

Translate »